poniedziałek, 31 października 2011

Rozdanie u Zakupowej Bestii ;)

Świetne kosmetyki na rozdanie. Zgłaszajcie się dopóki możecie ! Zawsze warto spróbować :))
Podaje adres:  http://zakupowebestie.blogspot.com/2011/10/pazdziernikowe-rozdanie.html

niedziela, 30 października 2011

004. Porównanie odżywek do paznokci- Eveline i Lovely + Halloweenowe paznokcie

Dzisiaj przygotowałam dla Was porównanie odżywek do paznokci:
Eveline 8w1 total action
Lovely-serum wzmacniające z wapniem i wit. C
Zacznijmy od odżywki z Eveline. Buteleczka ma 12 ml. Cena ok 10 zł. Kuracja polegała na tym by codziennie przez 10 dni malować odżywką paznokcie i co 4 dni zmyć warstwy i zaczynać od nowa. Bardzo ładny  kolor nadaje paznokciom, więc z miłą chęcią ją stosowałam. Co obiecuje producent:
Moje paznokcie z natury są łamliwe, cienkie i strasznie się rozdwajają. Czy odżywka pomogła ? Muszę Wam powiedzieć, że tak i to nawet znacznie. Jednak nie jest to, aż taki efekt jaki opisuje producent. Moje paznokcie bardzo się wzmocniły i są silniejsze. Z rozdwajaniem jest ciut lepiej, ale spodziewałam się czegoś lepszego. Po całej kuracji pozostało mi więcej niż 3/4 buteleczki, więc jest bardzo wydajny. Nadaję się jako base coat. Polecam.

Kupiłam odżywkę Lovely zachęcona tym, że na zakrętce miała znaczek KWC (wizaż). Pomyślałam sobie, że skoro tak to chwalą to faktycznie coś w tym musi być.
Za buteleczkę zapłaciłam ok 7-8 zł. Ma 11 ml. Nie ma podane jak stosować i przez ja długi czas. Przez dwa tygodnie malowałam nią paznokcie i co zauważyłam. Odżywka bardzo długo wchłania się w paznokcie. Czekałam godzinę, aby móc cokolwiek innego zrobić. Nie mogłam używać na nią zwykłego lakieru do paznokci, gdyż po prostu wchłaniał lakier. Tragedia. Po 2 tygodniach paznokcie jakie były takie są.


Oczywiste jest to, którą odżywkę preferuję i do której na pewno nie wrócę. Jedyną rzeczą, nad którą Lovely ma przewagą nad Eveline jest zapach. W pierwszym przypadku jest całkiem miły, w drugim straszny ;) Chyba gorszy niż normalny lakier. Nie polecam Lovely. Dla mnie to tragedia i stracone pieniądze.


Na koniec chciałam Wam pokazać moje Halloweenowe paznokcie:

poniedziałek, 10 października 2011

003. Ziaja-krem do rąk, kozie mleko + mini haul

Dzisiaj napiszę Wam moją opinie na temat kremu do rąk, kozie mleko- Ziaja.
Plusy:
-jest bardzo wydajny, wystarczy mała ilość by rozprowadzić na całych dłoniach
-bardzo szybko się wchłania, nie zostawia nieprzyjemnej, długo schnącej warstwy
-wygładza dłonie
-nawilża i likwiduje szorstkość, ale.. (patrz:minusy)

Minusy:
-owszem nawilża, ale bardzo krótkotrwale; po 10 minutach skóra z powrotem staje się taka jak przed użyciem kremu
-producent obiecuje poprawę kondycji paznokci- nic nie zauważyłam
-dla mnie ma nieprzyjemny, mydlany zapach

Krem widziałam w cenie od 6 do 10 zł. Ma 80 ml, ale jest wydajny. Dostępny jest teraz praktycznie w większości większych sklepów, Rossmann, Natura itd.
Czy kupię ponownie? Raczej wypróbuje coś nowego, jednak warto było spróbować :) Zawsze jesteśmy o krok do przodu.

Teraz mini, ale to na prawdę mini haul z jednego wyjścia:

Odżywka z Eveline, tusz do rzęs wodoodporny z przeceny w Rossmannie i lakier do zdobienia z Golden Rose.
Na koniec coś słodkiego, prezent który dostałam :) :

poniedziałek, 3 października 2011

002. Porównanie lakierów NUDE

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam porównanie moich 3 lakierów nude. Z góry przepraszam za słabej jakości zdjęcia, ale mam problemy z aparatem. Więc zacznijmy: 

Od lewej: Miss Selene, Essence i Wibo. Są położone 3 warstwy, bez top coat'u. Wszystkie lakiery przy pierwszym malowaniu zostawiały smugi :) Mają standardowe pędzelki.
Jakoś przerażająca. Lepiej widać na pierwszym zdjęciu. Jest to lakier Miss Selene nr. 109. Jest to kolor bardzo jasny nude, kremowy. Rozprowadza się go bardzo dobrze, nie ma gęstej konsystencji i nie ma prześwitów po 3 warstwach (co mnie zdziwiło jak na tą markę). Buteleczka oczywiście ma 5 ml i jest dość wydajna, kosztowała mnie 2,80. W moim porównaniu zajmuje 2 miejsce.
Lakier Wibo, trends nude nr 351. Typowy, typowy nude. Kremowy, nie jakiś żółty czy też brązowy- kolor idealny. Po dwóch kryciach po wcześniejszym nałożeniu bazy nie było prześwitów. Konsystencja dobra. Był chyba najbardziej opłacalny spośród tych 3; kosztował mnie 4-5 zł za 8,5 ml :) Jest to mój zdecydowany faworyt, wyglądający bardzo elegancko.
Lakier Essence, do french'a, nr 05 simply nude. Zajmuje u mnie niestety ostatnie miejsce. Jest stworzony do frencha, więc pewnie dlatego po 3 warstwach nadal są prześwity. Spodziewałam się, że będzie bardziej kremowy. Delikatnie się świeci, prawie niezauważalnie. Jest jednak ciut ciemniejszą wersją nude. Wpada delikatnie w brąz. Cena ok  8 zł za 8 ml. Niekoniecznie opłacalnie, ale nie jest to zły lakier.


Podsumowując: moim faworytem lakieru nude jest ten z Wibo. Jest to tylko i wyłącznie moja opinia czy też podpowiedź. Piszcie pod spodem co robię źle :) Pozdrawiam !
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...