niedziela, 22 lipca 2012

098. Bell- lakier nr 712


Zazwyczaj nie kupuje lakierów z Bell, bo moim zdaniem takie same kolorki można kupić w Golden Rose za niższą cenę. Jednak ten kolorek skusił mnie. Buteleczka ma 10ml i kosztowała 12zł. Jest to piękny, jasny, trochę wpadający w miętę turkus. Kryje po dwóch warstwach i wysycha standardowo. Jest on z tej serii przepuszczającej powietrze. Sam kolorek jest ładny, jednak nie powala na kolana no i mam trudny dostęp do ich stoisk. Jeżeli macie jakieś doświadczenia, lub znacie jakiś niepowtarzalny kolorek to piszcie! :)




piątek, 20 lipca 2012

097. Eveline- odżywka- natychmiast bielsze i piękniejsze paznokcie



Jest to moja druga odżywka Eveline. Testowałam już 8w1 i byłam z niej bardzo zadowolona. Mając odbarwione płytki paznokci od lakierów postanowiłam sięgnąć po ich kolejną odżywkę, która rzekomo miała mi pomóc. Jak już się domyślacie moja opinia nie będzie pochlebna. Buteleczka ma 12ml i kosztuje ok 10zł. Stosowanie jej było takie same jak innych odżywek z tej firmy. Pare warstw i zmywamy. Po dwóch tygodniach chowania dłoni w kieszenie i nadal żółtych paznokciach zrezygnowałam z dalszego używania jej. Moim zdaniem ta odżywka nie robi nic. Na paznokciach wygląda tragicznie. Jakbym była jakimś zombie. Strasznie to wyglądało i dlatego też chowałam dłonie jak tylko mogłam. Odradzam. Na moich paznokciach się nie sprawdziła. Obecnie używam jej jako bazy pod lakiery, gdy ją wykończę zainwestuje w inną odżywkę, lub powrócę do mojej uwielbianej 8w1.



środa, 18 lipca 2012

096. Miyo- lakier PEACOCK


Hej kobietki :) Dzisiaj pokaże Wam mój kolejny "łup" z Miyo. Jest to pastelowy żółty o nazwie Peacock. Jak widzicie na powyższym zdjęciu lakier nie wygląda za ciekawie. Trochę się smuży i potrzebne są conajmniej trzy warstwy. Buteleczka ma 8ml i kosztowała ok 5zł. Nie wiem czy wszystkie lakiery są takie, czy po prostu trafiłam na taki felerny kolor. Mam jeszcze jeden lakier z Miyo, którym jeszcze nie malowałam paznokci, ale na pewno dam Wam znać :) Jakie są Wasze ulubione kolorki z Miyo? :)



poniedziałek, 16 lipca 2012

095. Essence- Fruity, pachnący top coat

Ostatnie limitowanki Essence, jakoś mnie nie przyciągają. Zaopatrzyłam się tylko w pachnący top coat, którego byłam ciekawa. Zapłaciłam za niego 9zł i ma 10ml. Na paznokciach dość szybko wysycha, mam wrażenie, że szybciej niż standardowy top coat tej firmy. Zapach jest bardzo słodki, chemiczny. Nie każdemu może przypaść do gustu. Utrzymuje się do 3 dni, więc całkiem długo. Podsumowując jestem zadowolona, jednak wolałabym, że pachniał mniej chemicznie. Też go macie? :)


sobota, 14 lipca 2012

094. Joanna- balsam do ciała z pomarańczą

Dzisiaj jeden z moich ulubieńców. Zapach tego balsamu powala mnie na kolana. Mam ochotę co chwilę się nim smarować :) Kupiłam go za jakieś 8zł, ma 200g. Wybrałam wersję z pomarańczą, która pachnie bardzo orzeźwiająco. Sam produkt nie nawilża jakoś bardzo, jednak daje ukojenie opalonemu i suchemu ciału. Szybko się wchłania i pozostawia skórę gładszą. Z chęcią wypróbuje jeszcze inne rodzaje, np. grejpfruta lub czarną porzeczkę:)



czwartek, 12 lipca 2012

093. Francuski- kurs podstawowy


Hej kobietki :) Jako, że ostatnio mam trochę wolnego czasu, postanowiłam wziąć swoje marzenie we własne ręcę. Od zawsze marzyłam o tym by nauczyć się języka francuskiego i może kiedyś wyjechać tam na dłużej. Zainfestowałam w kurs samouczka, z którego póki co jestem zadowolona. W skład wchodzi książka ze słownictwem, gramatyką, ćwiczeniami i program na komputer z jeszcze większą ilością ćwiczeń, który przy okazji uczy wymowy i pisowi. Mam nadzieję, że za jakiś czas będe potrafiła się z lekkością przedstawić :) Zastanawiałam się jeszcze nad wyjazdem jako Au pair. Jeżeli macie jakieś własne doświadczenia z samodzielnej nauki, lub z wyjazdu Au pair, prosze piszcie :)



poniedziałek, 9 lipca 2012

092. Inglot- lakier nr 353


Dzisiaj jeden z moich ulubionych lakierów na gorące dni. Jest to lakier z Inglota o pięknym kolorze. Na żywo lakier jest zdecydowanie bardziej pastelowy, tutaj niestety mój aparat nie mógł tego uchwycić. Zawsze byłam dość sceptycznie nastawiona do lakierów z Inglota. Moim zdaniem są za drogie. Jednak ten dostałam w prezencie i jestem bardzo, ale to bardzo z niego zadowolona. Całkowite krycie osiągamy już po dwóch warstwach i bardzo szybko wysycha. Jestem bardzo miło zaskoczona. Buteleczka ma 16ml i kosztuje 20zł. Tanie kosmetyki to to nie są. Jeżeli zobaczę na ich stoisku jakiś niepowtarzalny kolor to być może spróbuje go znaleźć w jakieś tańszej cenie. Jakie są wasze doświadczenia z tymi lakierami? :)



sobota, 7 lipca 2012

091. Letnie propozycje lakierowe :)



Hej kobietki :) Dzisiaj mam dla Was moje propozycje lakierów i lakiery, które będę najczęściej nosić w tym sezonie. Latem uwielbiam szaleć z kolorami. Mam nadzieję, że to co wybrałam przypadnie Wam do gustu :)


Od lewej:  Golden Rose nr 223, Miyo- Peacock, My Secret nr 160- Green Parrot


Od lewej: Essence nr 06- Bella, Essence nr 02- circus confetti, Lovely nr 401


Od lewej: Golden Rose nr 124, Bell nr 712, Inglot nr 353


Od lewej: Miss selene nr 208 i nr 221

czwartek, 5 lipca 2012

090. Miyo- cień do powiek- HAZE

Już jakiś czas temu zaopatrzyłam się w parę kosmetyków z firmy Miyo. Ostatnio zrobiło się o niej głośno, więc musiałam sprawdzić czym spowodowane są te "ochy" i "achy". Kupiłam cień o nazwie Haze, który zamierzałam nakładać na całą powiekę. Szczerze mówiąc jestem zachwycona. Cień jest niesamowicie napigmentowany i na bazie z Kobo długo się utrzymuje. Produkt
 kosztuje mniej niż 5zł, ma 3g i przez swoją pigmentacje jest bardzo wydajny. Jedynym minusem jest dostępnośc marki Miyo. Jak już znalazłam stoisko, a długo szukałam to większośc była wykupiona. Nie wiem jak reszta cieni, ale ten kolorek ma same plusy :)

wtorek, 3 lipca 2012

089. Barwa Ziołowa- szampon pokrzywowy

Ostatnio udało mi się zużyć dużą ilość kosmetyków, między innymi szampon pokrzywowy z Barwy Ziołowej. Kupiłam go w Tesco za jakieś 4 zł, za 250ml. Zdecydowanie jest to najtańszy szampon jaki używałam. Kupiłam wersje do włosów przetłuszczających się. Produkt jest bardzo rzadki i dużo go wylatuje, więc trzeba ba to zwrócić uwagę. Szampon dobrze się pieni i ma lekki zapach, który nie utrzymuje się długo na włosach. Działanie? Tak jak jestem zmuszona myć moje włosy codziennie, tak po tym szamponie mogłam sobie pozwolić na mycie co drugi dzień. Zawsze coś, w szczególności płacąc tylko 4 zł :) Polecam i na pewno sięgnę po jeszcze inne szampony tej firmy.


poniedziałek, 2 lipca 2012

088. Sałatka na orzeźwienie :)

Na takie upały jak teraz mamy, najlepszą odskocznią jest owocowa sałatka :) Oto moja chwila relaksu:
Niestety jestem wielką fanką bitej śmietany :(
Wiem, że długo mnie nie było, ale teraz powracam :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...