poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Zużycia kwietnia :)


Hej kobietki :) U mnie niestety pogoda dzisiaj nie za ciekawa. Od rana pada deszcz i jest pochmurnie. Szkoda bo miałam jechać nad jezioro ;( W tym miesiącu udało mi się całkiem sporo zużyć. Jestem z siebie dumna i mam nadzieję, że mój całkowicie zajęty maj będzie równie obfity w puste opakowania.
 Jak Wam poszło w tym miesiącu? :)


Na pierwszy ogień idzie masło z Perfecty. Polubiłam się z nim, jednak póki co nie zamierzam do niego powracać. Znudził mi się zapach. KLIK
Krem do rąk z zimowej edycji limitowanej Essence. Zapach był strasznie mdły i nieprzyjemny :(
Zmywacz z BeBeauty. Opakowanie sobie zostawię na inne zmywacz. Polubiliśmy się :)


Kolejne opakowanie soli z Biedronki. Niezawodna, ładnie pachniała i tania- KLIK
Żel z Original Source, zapach przyjemny, działanie też. Na długo mi starczył- KLIK
Płyn do demakijażu z Ziaji. Denerwował mnie trochę tłusty film, poza tym dobrze usuwa makijaż


Maska z Celii. Szkoda, że jest tak trudno dostępna i nie ma jej w większym opakowaniu- KLIK
Spa dla dłoni od Perfecty- tego mi było trzeba :) -KLIK


sobota, 27 kwietnia 2013

Czysty olej kokosowy od KTC


Cena: ok 10-15zł
Pojemność: aż 500ml
Dostępność: Allegro

Hej kobietki :) Jakie plany na weekend? Ja prawdopodobnie dzisiaj pojadę do Ikei zobaczyć co ciekawego mają, pomarzyć i powzdychać :)
Pamiętam, że jak kupiłam ten olej i pokazałam Wam w zakupach, wiele osób prosiło o napisanie parę słów na jego temat. Ponieważ już sięgnęłam dna, nie ma co czekać i zapraszam na recenzje.
Myślę, że warto zwrócić na ten produkt uwagę chociażby ze względu na bardzo niską cenę w stosunku do pojemności (500ml !). Jest to bardzo opłacalne. Olej możemy kupić na  allegro, jak i w azjatyckich sklepach z żywnością. 
Produkt nie pachnie kokosem i ma zbitą konsystencję. Wystarczy nałożyć go łyżką do jakiegoś pojemnika i na chwilę włożyć do mikrofalówki, by olej zmienił konsystencję na rzadką, użyteczną. 
Używałam go oczywiście do włosów. Nakładałam go na 3/4 długości moich lekko zmoczonych "kudłów" na około dwie godziny. Należy uważać by sobie nie pobrudzić ubrań, mebli. Dopiero po pewnym czasie na włosach olej zaczyna odrobinę gęstnieć i wtedy już można czuć się troszkę swobodniej. Najlepiej zmyć go szamponem dla dzieci (używałam Babydream) lub jakimś ziołowym, który mocno czyści nasze włosy. Początkowo nie odczuwałam żadnej różnicy, dopiero później zauważyłam, że fryzura lepiej się układa, mamy mięciutkie i nawilżone włosy. Niestety trudno było u mnie systematycznością, jednak polecam używać go co najmniej raz na tydzień. Na prawdę byłam zadowolona z efektów. Za taką cenę, widać, że jednak jakaś różnica jest. Jestem pewna, że gdybym tylko trochę częściej go używała to byłabym jeszcze bardziej zadowolona. Oczywiście olej nie zniweluje nam rozdwojonych końcówek, ale odpowiedni je nawilży i na pewno odżywi jeżeli ktoś często używa lokówek/prostownic.
Olej można również stosować do smażenia. Zupełnie mi nie odpowiada pod tym względem. Smak nie mój, ale wiadomo- kwestia gustu :)
Nałożyłam go również parę razy na skórę łokci, niestety olej dość wolno się wchłaniał, więc był dla mnie dość niepraktyczny. Jak ktoś ma czas i problemy z suchą skórą to polecam wypróbować.
Podsumowując. Jestem bardzo zadowolona z kupna tego oleju i na pewno jeszcze do niego powrócę. Odżywiał moje włosy i co najważniejsze, nie ma w sobie żadnych chemicznych śmieci. 
Jakie oleje do włosów polecacie? :)


 

czwartek, 25 kwietnia 2013

Garnier- tonik witaminowy z ekstraktem z róży


Cena: ok 15zł
Pojemność: 200ml
Dostępność: większość drogerii, Lidl

Hej kobietki :) Ah, od razu ma się lepszy humor kiedy słoneczko świeci za oknem. Zaraz ma się więcej energii, pomysłów i co najważniejsze chęci :)
Wiem, że wiele z Was nie lubi Garniera, jednak ja osobiście czasami lubie ich kosmetyki. Jednym z takich perełek są dla mnie toniki tej firmy. 
Wcześniej miałam wersje niebieską, z której byłam równie zadowolona. Tonik z różą jest przeznaczony do skóry suchej i wrażliwej- takiej jak moja. Na szczęście produkt spisał się pod tym względem idealnie. Nie wysusza mojej cery i mam wrażenie, że delikatnie łagodzi wszystkie "wysuszki". Pozostawia skórę miękką w dotyku, powiedziałabym wręcz, że idealną pod makijaż. 
Używam go przed snem by domyć jakieś resztki makijażu i rano by odświeżyć cerę. Nie podrażnia mnie i ma bardzo przyjemny, różany, ale nienachalny zapach. 
W Biedronce, Lidlu można go już dostać za 10zł. Nie ma co więcej pisać- polecam dla osób nie wymagających sporo od toniku :)
Podzielcie swoimi ulubionymi tonikami, polecacie jakieś? Miałyście te z Garniera?


poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Avon- Red wine


Cena: ok 12 zł
Pojemność: 12 ml
Dostępność: katalogi Avon

Dawno nie pokazywałam Wam żadnego lakieru. Niestety od miesiąca nosze krótkie paznokcie i jeszcze przez jakiś czas tak pozostanie i po prostu ich nie maluje. Jednak znalazłam nieco starsze zdjęcia mojego ukochanego lakieru z Avonu, który wyzionął już ducha.
Jak widzicie na zdjęciach jest to piękna czerwień (zdjęcia nieco przekłamują), która niesamowicie się błyszczy. Miałam 5 lakierów z Avonu i tak jak wszystkich się pozbyłam, tak ten zużyłam do samego końca !
Kolorek red wine bardzo mnie oczarował i jako wierna fanka czerwieni po prostu często go nosiłam. Do pełnego krycia wystarczały 2 warstwy, schnięcie standardowe, piękny połysk.
Czego chcieć więcej? Mam nadzieję, że ten kolor jest jeszcze dostępny w katalogach. 
Macie jakiś lakier z Avonu ? :)






środa, 17 kwietnia 2013

Wiosenna propozycja lakierów do paznokci :)


Nie wiem jak u Was, ale u mnie już widać wiosnę za oknem. Świeci słońce, wszystko nabiera barw i od razu wszyscy mają lepsze humory :) Dzisiaj pokażę Wam moją propozycję lakierów na tę porę roku, które  będą u mnie gościć zdecydowanie najczęściej. Jak co roku królują w mojej kosmetyczce pastele i chyba nigdy to się nie zmieni. Wielbię je i nadal poszukuje nowych. 
Jakie kolory/ lakiery będą u Was królować?


Essence- circus confetti
My Secret- Lavender
Essence- Berry me home
Essence- Chuck
Wibo- starty :(
Wibo- starty :(


Golden Rose- nr 336
Essence- Fall for me
Revlon- Minted
Essence- Dress for a moment
Miyo- Peacock
Joko- Camelia Rose

sobota, 13 kwietnia 2013

SPA dla dłoni od Perfecty


Cena: ok 5 zł
Pojemność: 2x 6ml
Dostępność: Rossmann

Ostatnio na prawdę moje dłonie są dość problematyczne. Nie dosyć, że od zawsze miałam problemy z suchą skórą to teraz, przez tą pogodę się to pogorszyło. Postanowiłam wziąć się za swoje dłonie i zafundowałam im mini SPA od Perfecty. Recenzję tą podzielę na dwie części, jako, że saszetka składa się z dwóch zupełnie innych produktów.
Peeling: Jest to zdecydowanie lepsza część tej całej saszetki. Peeling jest dość mocny jak do dłoni, ale na prawdę zdziera cały martwy naskórek. Wystarczy przez 5 minut masować nim dłonie. Nie polecam osobom, które mają jakieś świeże rany na dłoniach. Po tych paru minutach dłonie na prawdę są gładkie. Oczywiście przyczynia się do tego parafina, jednak czuć, że ten zdzierak coś zdziałał.
Maska-serum: Kolejnym krokiem jest nałożenie maski/serum  na okres 15 minut i wmasowanie tego co pozostało. Tutaj niestety mam dość mieszane uczucia. Tego produktu jest po prostu za dużo i nie sposób, żeby nasza skóra przyjęła taką ilość produktu. Nadmiar musiałam zmyć. Efekt nawilżenia był całkiem dobry, jednak równie dobrze możemy taki uzyskać używając zwykłego kremu.
Podsumowując. Bardzo spodobał mi się peeling. Cała saszetka pachnie identycznie jak masło do ciała z tej samej firmy pomarańczowo-waniliowe. Szkoda, że sam zdzierak nie jest dostępny. Na pewno kiedyś powrócę bo co pewien czas warto zafundować sobie takie mini Spa :) Miałyście?



piątek, 12 kwietnia 2013

Trawa cytrynowa i bambus- sól od BeBeauty


Cena: mniej niż 5zł
Pojemność: 600g
Dostępność: Biedronka

Jestem totalną fanką kosmetyków z Biedronki. Szafy Bell. Garniera i wszystko w ciut tańszych cenach. Szczególnie moją uwagę przykuwają sole z BeBeauty. Mają dość sporo wersji zapachowych, są bardzo tanie i do tego na prawdę przyjemnie się ich używa :)
Tym razem sięgnęłam po wersje z trawą cytrynową i bambusem. Chciałam jakiś zapach orzeźwiający. Dobrze trafiłam. Zapach sam w sobie jest mocny, jednak po dodaniu do wody nieco traci przez co kąpiel jest przyjemna. Na prawdę jeżeli ktoś szuka jakiejś orzeźwiającej, świeżej soli to polecam wybrać tą wersję.
Kolejnym plusem jest to, że sól delikatni barwi wodę. W tym przypadku kąpałam się w zielonym jabłuszku :) Oczywiście produkt ten nie robi nic z naszą skórą, ale nie oczekuje tego od niego. Ważne, że nie wysusza. Od pielęgnacji są przecież masła i balsamy.
U mnie to plastikowe opakowanie starczyło na jakieś 5 razy. Choć muszę przyznać, że lubię wsypywać sporą ilość. Nie mam żadnych zastrzeżeń. 
Podsumowując. Za taką cenę uważam, że te sole są na prawdę przyzwoite. Wracam do nich bardzo często- szczególnie jak jest taka pogoda jak teraz. Czy u Was też tak leje? Miałyście te sole?



środa, 10 kwietnia 2013

Celia- maska do włosów intensywnie regenerująca


Cena: ok. 2-3zł
Pojemność: 12ml
Dostępność: Chata Polska

Wybaczcie moje przerwy w pisaniu, ale jestem ostatnio zabiegana i po prostu nie mam czasu na to nawet, żeby skomentować Wasze blogi. Na pewno nadrobię to w weekend :) 
Ostatnio zużyłam maskę do włosów z Celii, którą dorwałam w Chacie Polskiej. Po tym jak wcześniej zużyłam jej siostrę- KLIK, zdanie mam bardzo podobne. Na pewno opakowanie cieszy oko. Kolorowe, zachęca do użycia. 
W opakowaniu znajdziemy 12 ml produktu, co na moje półdługie włosy jest ilością za małą, więc co dopiero na długie włosy. Dlatego nakładałam ją tylko 2/3 włosów, pomijając czubek głowy. 
Producent zaleca trzymanie tej maski przez 3-5 minut, poczekałam 10 minut i zmyłam maskę z włosów. Tak jak w przypadku poprzedniego kosmetyku z tej firmy, początkowo nie zauważyłam efektu. Rano za to bardzo się zdziwiłam kiedy nie musiałam walczyć z kołtunami i włosy na prawdę wyglądały zdrowo. Oczywiście był to efekt tylko na jeden dzień, jednak i tak jestem zadowolona z rezultatu.
Taka o, maseczka na jeden raz. Szkoda, że efekt się dłużej nie utrzymywał. Minusem tych maseczek jest ich dostępność. Widziałam je tylko w jednej Chacie Polskiej i nigdzie indziej;/ 
Podsumowując. Nie żałuje ich zakupu. Dały bardzo przyjemny efekt, choć szkoda, że są tak trudno dostępne.
Jakie maseczki polecacie?



sobota, 6 kwietnia 2013

Czekoladowo-kokosowy peeling od Perfecty


Cena: 12-17zł
Pojemność: 225ml
Dostępność: Rossmann, SuperPharm 

Dzisiaj parę słów o jednym z moich ulubieńców. Ostatnio bardzo polubiłam się z Perfectą i zaczynam dostrzegać wiele świetnych kosmetyków z tej firmy. Już jakiś czas temu kupiłam peeling z tej firmy w wersji czekoladowo-kokosowej.
Muszę Wam powiedzieć, że zapach ma OBŁĘDNY. Jest to chyba pierwszy kosmetyk, którego woń tak mnie urzekła i zachęciła do używania. Czekolada z lekką nutką kokosa. Niesamowicie apetyczny i otulający zapach. Niestety masło do ciała z tej serii pachnie zupełnie inaczej czym jestem rozczarowana.
Jeżeli chodzi o działanie to tutaj peeling wypada gorzej. Nazwałabym go takim "średniakiem". Nie ściera mocno, jednak jeżeli ktoś nie lubi mocnego efektu to ten produkt jak najbardziej się sprawdzi. Drobinki cukru rozpuszczają się po masowaniu, jednak wanna na pewno będzie do wyczyszczenia :)
Peeling pozostawia skórę miękką i gładką. Jednak jest to tylko efekt uzyskany parafiną, znajdującą się wysoko w składzie. Nie dajmy się temu zwieść.
Plusem dla mnie był również kolor peelingu, aż chce się go zjeść! Produkt nie ma rzadkiej konsystencji przez co nie wypływa z pomiędzy palców. Jest dość wydajny, chociaż nie mogę być tego do końca pewna bo nie używałam go systematycznie.
Podsumowując. Na pewno do niego powrócę ze względu na ten niepowtarzalny zapach. Działanie nie jest rewelacyjne, jednak ta woń wynagradza mi wszystko :) Miałyście jakiś peeling z Perfecty? :)



środa, 3 kwietnia 2013

GUERILLA GARDENING (LE Essence)


Kolejna limitowanka Essence ma się pojawić w maju/czerwcu 2013. Osobiście jestem ciekawa czy do nas dojdzie, bo ostatnio cienko z tymi nowymi limitowankami u nas ;/  Oczywiście chapnęłabym błyszczyki, które będą z tego co wiem matowe i ten puch do paznokci :) A Wy? :)

RÓŻE:

01 mission flower i 02 floral glam

PĘDZEL DO PAZNOKCI:

01 to sweep is sweet

ŻEL DO BRWI:

01 garden girls i 02 my piece of land

CIENIE:

01 garden up!, 02 my piece of land i 03 plant the planet

MATOWE BŁYSZCZYKI:

01 mission flower i 02 floral glam

PUSZEK DO PAZNOKCI (?):

01 i´m the moss i 02 mission flower

LAKIERY:

1 i´m the moss, 02 plant the planet, 03 mission flower i 04 floral glam

GUMKI DO WŁOSÓW:

01 guerilla girls


poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Łupy/zakupy marca :)


Proszę nie gańcie mnie znowu za spore zakupy. Swojego stresu w  tym miesiącu pozbywałam się kupując coś sobie. Jednak momentami nic tak nie poprawia humoru jak kosmetyczna drobnostka lub tania rzecz na wyprzedażach:) Część produktów również wygrałam/ dostałam. 
Jak Wasza marcowe łupy?


Szampon i odżywka z nowej serii Garniera Morela i olejek migdałowy.
Szampon i odżywka z Garnier Fructis, miałam tą serie w starej wersji już dwa razy ("Czysty Blask") i byłam zachwycona.


Sól z Joanny o zapachu sosny. Już zużyta :(
Naklejki na paznokcie wygrane u Saurii :*
Tangle Teezer również wygrany u Saurii, jestem bardzo ciekawa!


Essence, matowy błyszczyk w kolorze Velvet Rose, piękny kolor.
Pomadka z Celii, muszę kupić kolejne!
Róż z Catrice Rose Royce, uwielbiam efekt jaki daje.
Bronzer z Catrice, dopiero użyty z 4 razy. Wersja ciemniejsza.


Krem pod oczy z AA, warto zapobiegać zmarszczkom :)
Krem na dzień otrzymany od Hexxany do testowania. Miesiąc używania już za nami!
Serum do twarzy również od Hexxany. Póki co polubiłam się Babuszką Agafii :)


Lakier wygrany u Saurii, różowy neon idealny na lato.
Lakier z Sensique, który daje piękny efekt na jasnych lakierach.
Złoty cień w kremie z Catrice. Była o nim niedawno notka :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...