Hej wszystkim. Tydzień chrabąszcza pozwolił mi na wypróbowanie słynnej benzynki od Catrice- Genius in the bottle, o którym napiszę osobny post. Wcześniej nie miałam odwagi po niego sięgnąć i obiecywałam sobie, że wypróbuje go jesienią. Jednak wiem jak u mnie kończy się takie obiecywanie ;) Na nim zmalowałam coś chrabąszczo podobnego. Na prawdę nie wiedziałam co wykombinować, ale efekt jest w miarę zadowalający- chociaż to nie moje klimaty. Trzymajcie się ciepło w ten zimny (przynajmniej u mnie) poniedziałek !


super, bardzo mi się podoba :) u mnie też zimno strasznie ;/
OdpowiedzUsuńtakie lakiery to też nie moja bajka ;) ale chrząszcza przypomina jak najbardziej!
OdpowiedzUsuńwyszło super ;))
OdpowiedzUsuńNie no świetny ten chrabąszcz i do tego nieźle to wszystko razem się komponuje :)
OdpowiedzUsuńFajnie dobrałaś kolor bazowy :) Chrabąszcz tez wywszedł bardzo ciekawie :D
OdpowiedzUsuńale ładnie :)
OdpowiedzUsuńw sumie fajnie, bo ta benzynka taka chrząszczowata jest :D
OdpowiedzUsuńO to mi chodziło :D
Usuńmam podobny lakier z misssporty. :) Chyle czoła nad chrabąszczem :)
OdpowiedzUsuńZ tej serii z Miss Sporty mam ten niebiesko-fioletowy ;)
UsuńFajnie wyszło
OdpowiedzUsuńCiekawa interpretacja, kolor lakieru trafiony w 10 :D
OdpowiedzUsuńbazowy kolor jest przepiękny :)
OdpowiedzUsuńŚwietnie:)
OdpowiedzUsuńJak ja uwielbiam wszystko co robakowe :D. Idealnie dopasowałaś kolor lakieru:)
OdpowiedzUsuńIdealny żuczkowy lakier <3 ale tylko dla tych co lubią ;) Ja na przykład dostałam taki i ani razu go nie ruszyłam (choć tak jak i Ty obiecuje sobie, że w końcu). No coś jak się nadarzy jakaś okazja, lub ktoś mnie do tego zmusi- czemu nie :D
OdpowiedzUsuń