Cena: 10zł
Pojemność: 19ml
Dostępność: większość drogerii
Hej wszystkim! Dzisiaj parę słów o słynnym już masełku od Nivei. Posiadam wersje malinową, która pachnie obłędnie. Jeżeli ktoś lubi słodki, "mambowy" zapach to z pewnością się nie zawiedzie. Poczekałam, aż przejdzie pierwszy bum na tę nowość, więc miałam sporo czasu na użycie kosmetyku.
Produkt mieści się w pojemniku o pojemność 19ml,więc jest go całkiem dużo. Przez swoje opakowanie polecam używać go jedynie w domu, bo w mieście lub w pracy może być to niewygodne. Posiadaczki takich paznokci jak ja- czyli długich, mogą mieć początkowo mały problem, ale to kwestia przyzwyczajenia. Sam zapach już niesamowicie kusi do użycia i wcale się nie nudzi. Masełko przyjemnie nawilża. Używam go codziennie na noc, nakładając grubą warstwę jeżeli moje usta są w gorszym stanie i rano widzę wyraźną poprawę. Gdy wieje wiatr to oczywiście włosy kleją się do niego, dlatego jest to kolejny powód dla którego używam go tylko i wyłącznie w domu.
Mam tylko jedno zażalenie- szkoda, że masełko nie smakuje słodko ;)
Przez najbliższy czas nie zamierzam powracać do Carmexu, tylko wypróbować resztę wariantów zapachowych.
Bardziej polecacie wanilie czy karmel?



Ja mam karmelowe i bardzo je lubię :D A nakładam je wprost na usta, przykładając całe opakowanie do nich i robiąc dziubek, dzięki temu obejdzie się bez używania palców ;p
OdpowiedzUsuńMam na tyle skąpe usta, że prędzej ubabrałabym cały nos ;D
UsuńUwielbiam masełka od Nivea! ♥
OdpowiedzUsuńhttp://vanilliapl.blogspot.com/
XOXO
Mam, używam i bardzo je lubię
OdpowiedzUsuńMam karmelka i uwielbiam! pachnie obłędnie, więc jego polecam :)
OdpowiedzUsuńMam wersję waniliową i karmelową i również jestem zadowolona :) Są strasznie wydajne :)
OdpowiedzUsuńJestem bardzo ciekawa tych masełek, jeszcze żadnego nie miałam ;) Wybrałabym chyba wanilię, karmel wydaje mi się za słodki ;)
OdpowiedzUsuńDlatego bardziej skłaniam się ku wanilii :)
UsuńKuszą mnie te masełka do ust, ale ich metoda aplikacji mało mnie przekonuje.
OdpowiedzUsuńmalinkowe masełko kusi, ale mam tyle smarowideł do ust
OdpowiedzUsuńJa też, ale nie mogłam się powstrzymać! :D
UsuńNie miałam jeszcze żadnego z tej serii, ale może dzięki Tobie się skuszę.:)
OdpowiedzUsuńOj, znam ten "ból" gdy ma się długie paznokcie i próbuje się "wygrzebać" jakieś masełko, balsam i połowa ląduje pod pazurkiem:(
Mam wersję wanilia&macadamia i jestem zachwycona :)
OdpowiedzUsuńMam to samo masełko malinowe i bardzo je lubię, następne na pewno będzie karmelowe:)
OdpowiedzUsuńJeszcze nie miałam, ale chcę wypróbować :)
OdpowiedzUsuńCzaję się na to masełko już od dłuższego czasu, ale zawsze zapominam o nim w drogerii.
OdpowiedzUsuńJak bym je zuzyła w 1 dzień- bym zlizywała co chwila. ;P
OdpowiedzUsuńBardzo lubię karmelową wersję, ale chętnie wypróbowałabym również malinkę:)
OdpowiedzUsuńkusi mnie od dawna
OdpowiedzUsuńZdecydowanie wydajne będzie :) A ciekawe jak ta malinka pachnie :)
OdpowiedzUsuńMam je i bardzo je polubiłam. : )
OdpowiedzUsuńMam karmelową wersję i bardzo lubię ;)
OdpowiedzUsuńJa się na nie czaję, ale bliżej okresu jesienno-zimowego :)
OdpowiedzUsuńMam jeszcze karmel, ale malinka jest moją faworytką :)
OdpowiedzUsuńWszędzie czytam o tych masełkach ale jeszcze sie nie skusiłam ,muszę zużyć moje zapasy:)
OdpowiedzUsuńwygląda smacznie :D
OdpowiedzUsuńJuż nie raz, chciałam się skusił na to masełko ale nie lubię balsamów które trzeba aplikować palcami, wiem że ( jak tez piszesz) można się przyzwyczaić, ale jakoś się jeszcze nie odważyłam ;)
OdpowiedzUsuńJa stosuję obecnie z wanilią i macadamią i pachnie rewelacyjnie! Karmel czeka w kolejce, jeszcze nawet nie otwarty.:) A malinki nie miałam.
OdpowiedzUsuń