Cena: ok 7-8zł
Pojemność: 8ml
Dostępność: Natura, Hebe
Hej wszystkim! Jak wiecie bardzo lubię firmę Essence, choć sporo z ich kosmetyków pozostawia wiele do życzenia. Koniecznie chciałam przetestować nową serię lakierów do paznokci, dlatego w swoim pudełku mam ich, aż 6 sztuk (tak w sumie to 5, ale o tym w denku). Dzisiaj pokażę Wam mojego letniego ulubieńca, do którego miałam mieszane uczucia.
Dlaczego mieszane? Wystarczy spojrzeć na kolor. Widać go z daleka. Powiedziałabym, że to taka neonowa, pomarańczowa czerwień. Nie mogłam sobie wyobrazić jak na moich paznokciach mógłby się znaleźć taki kolor. W końcu od dwóch lat jestem wierną fanką pasteli :) Tymczasem czekała na mnie miła niespodzianka. Przy opalonych dłoniach lakier wygląda obłędnie. Zwraca na siebie uwagę, jednak w jak najbardziej pozytywny sposób. Dzięki temu zostało mi zaledwie pół buteleczki :(
Ta wersja colour&go ma grube pędzelki, które o dziwo dobrze się u mnie sprawdzają. Chyba wreszcie nauczyłam się je obsługiwać. Lakier niestety źle się trzyma na moich paznokciach. Tak jak nie mam z tym problemów tak z tym produktem, następnego dnia spotykam chociaż jeden odprysk. Osobiście mi to, aż tak bardzo nie przeszkadza bo często zmieniam kolor paznokci, ale wiem jak innych może to denerwować. Inne lakiery z tej firmy trzymają się u mnie bez zarzutów. Pełne krycie uzyskujemy po 2-3 warstwach. Gdy ktoś ma białe końcówki (a nie tak jak ja-przebarwione) to 3 będą konieczne. Największym minusem jak dla mnie jest brak mieszającej kuleczki. Nie wiem dlaczego producent Essence i Catrice o tym nie pomyślał.
Podsumowując polubiłam się z tym lakierem. Ich utrzymywanie mogłoby być lepsze, ale nie narzekam. Są to lakiery z 7-8zł, więc nie oczekuje od nich wiele. Pewnie niedługo tego egzemplarz znajdzie się w denku.
Jakie są Wasze ulubione kolory z Essence? :)
Na zdjęciach widzicie jedną warstwę odżywki pro white z Manhattanu, dwie warstwy redvolution od Essence i jedną warstwę odżywki Nail Tek II.



ja lubie takie nasycone kolory
OdpowiedzUsuńbardzo ładn,y, mam podobny z rimmela:)
OdpowiedzUsuńKolor bardzo ładny, ale nie uśmiecha mi się malowanie paznokci 3 razy, aby następnego widzieć odpryski.. Chyba wolałabym dołożyć i kupić coś lepszego :)
OdpowiedzUsuńZ doświadczenia wiem, że droższa buteleczka niekoniecznie zapewnia to, że lakier nie odpryskuje :)
Usuńmam go i spisuje się u mnie bardzo dobrze, choć ostatnio bardziej spodobał mi się lakier eveline mini max - Nr 761 ;)
OdpowiedzUsuńWyraźny i piękny kolorek:)
OdpowiedzUsuńwielbie takie kolory :)
OdpowiedzUsuńbardzo mi się podobają takie odcienie czerwieni, ale lakieru od Essence jeszcze żadnego nie mam (wstyd?) ale boję się kupować zważywszy na wiele negatywnych opinii... :)
OdpowiedzUsuńWarto wypróbować moim zdaniem :) Cena nie jest wysoka.
UsuńŚwietna, taka trochę żarówiasta czerwień :D
OdpowiedzUsuńKolor rzeczywiście bardzo widoczny :)
OdpowiedzUsuńTez się zastanawiałam, dlaczego tych kuleczek nie dają... Ale w sumie wybaczam, bo pędzelki maja nieziemskie. I lubię jak robią "klik" przy zakręcaniu :)
Ja nie wybaczam, bo kuleczki ułatwiłyby mi aplikacje :P
UsuńPrzepiękny kolor i sama bym sobie taki sprawiła gdybym już nie posiadała kilku czerwieni :)
OdpowiedzUsuńJa mam, aż 4 ;/
UsuńŚwietny kolor, lubię takie :)
OdpowiedzUsuńKolor mi się bardzo podoba, ale lakiery z Essence mnie jakoś nie kręcą. Kiedyś jeden mocno odbarwił mi paznokcie mimo bazy.
OdpowiedzUsuńPiękny kolorek. Lakiery z essence są świetne:)
OdpowiedzUsuńAle fajna czerwień :) Ja lubię wszelkie neonki :D
OdpowiedzUsuńMnie się zaczęły podobać dopiero teraz, więc już nie będę kupować bo wiem, że jesienią tylko by u mnie leżały :)
UsuńŚwietna czerwień :)
OdpowiedzUsuńŚwietny jest ten kolor
OdpowiedzUsuńwygląda świetnie :)
OdpowiedzUsuńuwielbiam takie krwiste kolorki :D
OdpowiedzUsuńBardzo ładny kolorek. Zapraszam do mnie : http://koosmetykoholiczka.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńTak samo jak ty też lubię firmę Essence <3
Piekny krwisty koloer. Szkoda, ze tak szybko odpryskuje.
OdpowiedzUsuń