czwartek, 19 września 2013

Push-up w tubce? Czyli serum od Eveline


cena: ok 15zł
Pojemność: 200ml
Dostępność: większość drogerii

Hej wszystkim! Ostatnio rzadziej tu jestem, ale uwierzcie mi, że mam ostatnio masę spraw do załatwienia. Do tego doszły problemy z telefonem, którym robiłam zdjęcia i szczerze mówiąc mały blogerski kryzys. To pewnie wpływ tej pogody, która niesamowicie mnie usypia i stres, który również daję mi o sobie znać.

Dzisiaj parę słów o kosmetyku do, którego byłam dość negatywnie nastawiona. Jak widzicie mowa tu o superskoncentrowanym serum modelującym biust. Obietnice efektu push-up zupełnie mnie nie przekonują. Swojego czasu szukałam jakiegoś kremu przeznaczonego do okolic biustu i wtedy właśnie w moje ręce wpadł ten produkt. Do jego zakupu szczerze mówiąc przekonał mnie również znak, na tyle opakowania oznajmiający, że kosmetyk ten nie był testowany na zwierzętach.
Serum zamknięte jest w różowej tubce, na której opakowaniu znajdziemy mnóstwo obietnic producenta. Produkt ma bardzo przyjemną konsystencję, łatwo się rozprowadza. Tutaj muszę się przyznać, że jestem szczerze zakochana w tym zapachu. Pewnie przy którejś tubce mi się znudzi, ale teraz z czystą przyjemnością go używam. Kosmetyk nie zostawia klejącej się warstwy, więc po jakiś 5-10 minutach ze spokojem można założyć biustonosz. 
 Jak z działaniem? Efektu push-up oczywiście się nie doczekałam. Tak samo jak większego "o około 2cm" biustu. Pomimo tego polubiłam się z tym serum. Używam go codziennie, rano i wieczorem. Już po jakiś dwóch tygodniach zauważyłam wyraźną poprawę kondycji mojej skóry w tych rejonach. Stała się bardziej elastyczna, a sam biust odnoszę wielkie wrażenie, że stał się ujędrniony. Na to na pewno wielki wpływ ma to wmasowywanie kosmetyku, które polepsza krążenie krwi. Bardzo dobrze, że producent wspomina o tym by nie używam go podczas ciąży i karmienia piersią. 
Podsumowując jestem zadowolona z tego kosmetyku. Na pewno do niego powrócę w przyszłości. Co prawda producent dość mocno popłynął z obietnicami, ale tak jest z większością produktów na rynku. Zamierzam jeszcze wypróbować balsam z Tołpy.
Co myślicie o tym kosmetyku? :)






20 komentarzy:

  1. Znam i bardzo lubię, też widzę, że skóra jest ładnie ujędrniona:)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałam tego serum, ale chciałabym przetestować :))

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam i byłam zadowolona, fajnie napinał skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. szkoda że te wszytskie kosmetyki nie działają tak jak pisza producenci :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj ja tam nie wierzę że krem mi powiększy biust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, wspominałam o tym w poście :)

      Usuń
  6. u mnie działa przy częstym używaniu, ale zapycha

    OdpowiedzUsuń
  7. moja mama go używa i jest z niego również bardzo zadowolona ;) muszę i ja się skusić!

    OdpowiedzUsuń
  8. Obietnice producenta jak zwykle przesadzone, ale miło, że przynajmniej w jakimś stopniu się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię kosmetyki tej linii. Dają naprawdę fajne efekty ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam kosmetyku, ale jakoś mi się nie chce wierzyć. ;-)

    Co do powiększania biustu kremem - gdy byłam nastolatką, koleżanka sobie taki sprawiła i biust jej nie urósł, ale... spuchły jej ręce, którymi go smarowała ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  11. mialam kilka opakowań i zgadzam się, fajny daje efekt.. ostatecznie przestalam z niego korzystać po doniesieniach że parabeny przyczyniają się do powstawania raka piersi (podobno w wyciętych guzach znajdowano wlasnie parabeny)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widziałam efekt, muszę znowu do niego wrócić :) Jasne, że cudów nie zdziałał ale biust wyglądał o 3 nieba lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dokładnie obietnice to jedno a faktyczne działanie to drugie no ale taki już jest ten świat kosmetyków:) Chodź w niektórych przypadkach producent ma racje ale z podkreśleniem w niektórych:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawi mnie na tyle mocno, że skłaniam się do jego zakupu. Stosuję jego siostrzaną wersję ale do pupy - sprawdza się bardzo fajnie ;)
    Kremik do biustu z firmy Tołpa mnie również ciekawi ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przynajmniej coś tam robi, więc chociaż tyle ;p

    OdpowiedzUsuń
  16. A próbowałaś innych kosmetyków z tej serii? Np chłodzącego serum na biodra itd? Ja po 3 tygodniach zauważyłam mega różnice w gładkości i sprężystości skóry, a po dwóch miesiącach, no cóż, nie mierzyłam ile mi spadło w udzie ale czułam efekt, dodatkowo cellulit się zmniejszył widocznie:)
    Co do tego kosmetyku w pierwszej połowie Twojego opisu bardzo się najarałam, w drugiej trochę mniej, bo akurat jestem w ciąży, to szybko sobie go nie poużywam...
    Ale jeśli skóra jest jędrniejsza to chyba faktycznie nie jest taki beznadziejny:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam i w sumie coś tam robił, ale spektakularnego efektu nie było ;) dlatego stwierdziłam, że dam sobie spokój z takimi kosmetykami, póki naprawdę nie muszę ratować biustu ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...