środa, 1 maja 2013

Łupy/ zakupy kwietnia :)


W tym miesiącu nie przybyło mi, aż tak dużo kosmetyków. Głównie kosmetyki do demakijażu (w tym jeden totalny "badziew") i żele pod prysznic. Wróciłam również do szamponu dla dzieci, ponieważ ostatnio mam znowu problemy z włosami ;/  Oczywiście nie mogło się obyć bez lakierów i zakupów Biedronkowych.
Jak tam Wasze zakupy? :)


Płyn micelarny z BeBeauty- coś czuję po pierwszych użyciach, że będzie to mój hicior.
Płyn z Nivei- póki co totalne, negatywne zaskoczenie ;/
Zmywacz z Isany- tego jeszcze nie miałam.


Dwa żele z Isany- wersja limitowana i "tradycyjna".
Szampon z Babydream- lubie co pewien czas do niego powrócić.


Lakiery: z Golden Rose w numerze 16 (od M :*), z Wibo- Peaches and cream, z Catrice- After eight, preparat wybielający płytkę paznokcia
Dwie pomadki: z Catrice- Pink me up! (niedługo pojawi się notka na jej temat) i z Floslek'u- sun care


Płatki kosmetyczne z Biedronki i dwa dezodoranty z Isany, ten niebieski jest z edycji limitowanej.

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Zużycia kwietnia :)


Hej kobietki :) U mnie niestety pogoda dzisiaj nie za ciekawa. Od rana pada deszcz i jest pochmurnie. Szkoda bo miałam jechać nad jezioro ;( W tym miesiącu udało mi się całkiem sporo zużyć. Jestem z siebie dumna i mam nadzieję, że mój całkowicie zajęty maj będzie równie obfity w puste opakowania.
 Jak Wam poszło w tym miesiącu? :)


Na pierwszy ogień idzie masło z Perfecty. Polubiłam się z nim, jednak póki co nie zamierzam do niego powracać. Znudził mi się zapach. KLIK
Krem do rąk z zimowej edycji limitowanej Essence. Zapach był strasznie mdły i nieprzyjemny :(
Zmywacz z BeBeauty. Opakowanie sobie zostawię na inne zmywacz. Polubiliśmy się :)


Kolejne opakowanie soli z Biedronki. Niezawodna, ładnie pachniała i tania- KLIK
Żel z Original Source, zapach przyjemny, działanie też. Na długo mi starczył- KLIK
Płyn do demakijażu z Ziaji. Denerwował mnie trochę tłusty film, poza tym dobrze usuwa makijaż


Maska z Celii. Szkoda, że jest tak trudno dostępna i nie ma jej w większym opakowaniu- KLIK
Spa dla dłoni od Perfecty- tego mi było trzeba :) -KLIK


sobota, 27 kwietnia 2013

Czysty olej kokosowy od KTC


Cena: ok 10-15zł
Pojemność: aż 500ml
Dostępność: Allegro

Hej kobietki :) Jakie plany na weekend? Ja prawdopodobnie dzisiaj pojadę do Ikei zobaczyć co ciekawego mają, pomarzyć i powzdychać :)
Pamiętam, że jak kupiłam ten olej i pokazałam Wam w zakupach, wiele osób prosiło o napisanie parę słów na jego temat. Ponieważ już sięgnęłam dna, nie ma co czekać i zapraszam na recenzje.
Myślę, że warto zwrócić na ten produkt uwagę chociażby ze względu na bardzo niską cenę w stosunku do pojemności (500ml !). Jest to bardzo opłacalne. Olej możemy kupić na  allegro, jak i w azjatyckich sklepach z żywnością. 
Produkt nie pachnie kokosem i ma zbitą konsystencję. Wystarczy nałożyć go łyżką do jakiegoś pojemnika i na chwilę włożyć do mikrofalówki, by olej zmienił konsystencję na rzadką, użyteczną. 
Używałam go oczywiście do włosów. Nakładałam go na 3/4 długości moich lekko zmoczonych "kudłów" na około dwie godziny. Należy uważać by sobie nie pobrudzić ubrań, mebli. Dopiero po pewnym czasie na włosach olej zaczyna odrobinę gęstnieć i wtedy już można czuć się troszkę swobodniej. Najlepiej zmyć go szamponem dla dzieci (używałam Babydream) lub jakimś ziołowym, który mocno czyści nasze włosy. Początkowo nie odczuwałam żadnej różnicy, dopiero później zauważyłam, że fryzura lepiej się układa, mamy mięciutkie i nawilżone włosy. Niestety trudno było u mnie systematycznością, jednak polecam używać go co najmniej raz na tydzień. Na prawdę byłam zadowolona z efektów. Za taką cenę, widać, że jednak jakaś różnica jest. Jestem pewna, że gdybym tylko trochę częściej go używała to byłabym jeszcze bardziej zadowolona. Oczywiście olej nie zniweluje nam rozdwojonych końcówek, ale odpowiedni je nawilży i na pewno odżywi jeżeli ktoś często używa lokówek/prostownic.
Olej można również stosować do smażenia. Zupełnie mi nie odpowiada pod tym względem. Smak nie mój, ale wiadomo- kwestia gustu :)
Nałożyłam go również parę razy na skórę łokci, niestety olej dość wolno się wchłaniał, więc był dla mnie dość niepraktyczny. Jak ktoś ma czas i problemy z suchą skórą to polecam wypróbować.
Podsumowując. Jestem bardzo zadowolona z kupna tego oleju i na pewno jeszcze do niego powrócę. Odżywiał moje włosy i co najważniejsze, nie ma w sobie żadnych chemicznych śmieci. 
Jakie oleje do włosów polecacie? :)


 

czwartek, 25 kwietnia 2013

Garnier- tonik witaminowy z ekstraktem z róży


Cena: ok 15zł
Pojemność: 200ml
Dostępność: większość drogerii, Lidl

Hej kobietki :) Ah, od razu ma się lepszy humor kiedy słoneczko świeci za oknem. Zaraz ma się więcej energii, pomysłów i co najważniejsze chęci :)
Wiem, że wiele z Was nie lubi Garniera, jednak ja osobiście czasami lubie ich kosmetyki. Jednym z takich perełek są dla mnie toniki tej firmy. 
Wcześniej miałam wersje niebieską, z której byłam równie zadowolona. Tonik z różą jest przeznaczony do skóry suchej i wrażliwej- takiej jak moja. Na szczęście produkt spisał się pod tym względem idealnie. Nie wysusza mojej cery i mam wrażenie, że delikatnie łagodzi wszystkie "wysuszki". Pozostawia skórę miękką w dotyku, powiedziałabym wręcz, że idealną pod makijaż. 
Używam go przed snem by domyć jakieś resztki makijażu i rano by odświeżyć cerę. Nie podrażnia mnie i ma bardzo przyjemny, różany, ale nienachalny zapach. 
W Biedronce, Lidlu można go już dostać za 10zł. Nie ma co więcej pisać- polecam dla osób nie wymagających sporo od toniku :)
Podzielcie swoimi ulubionymi tonikami, polecacie jakieś? Miałyście te z Garniera?


poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Avon- Red wine


Cena: ok 12 zł
Pojemność: 12 ml
Dostępność: katalogi Avon

Dawno nie pokazywałam Wam żadnego lakieru. Niestety od miesiąca nosze krótkie paznokcie i jeszcze przez jakiś czas tak pozostanie i po prostu ich nie maluje. Jednak znalazłam nieco starsze zdjęcia mojego ukochanego lakieru z Avonu, który wyzionął już ducha.
Jak widzicie na zdjęciach jest to piękna czerwień (zdjęcia nieco przekłamują), która niesamowicie się błyszczy. Miałam 5 lakierów z Avonu i tak jak wszystkich się pozbyłam, tak ten zużyłam do samego końca !
Kolorek red wine bardzo mnie oczarował i jako wierna fanka czerwieni po prostu często go nosiłam. Do pełnego krycia wystarczały 2 warstwy, schnięcie standardowe, piękny połysk.
Czego chcieć więcej? Mam nadzieję, że ten kolor jest jeszcze dostępny w katalogach. 
Macie jakiś lakier z Avonu ? :)






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...