Hej wszystkim :) Dzisiaj pokażę Wam co przybyło mi w miesiącu czerwcu. Znowu widać tu skutki mojego lakierowego uzależnienia. Nie obyło się również bez kupienia paru kultowych kosmetyków typu Seche Vite, słynny cień z Catrcie, czy kolejna już butelka szamponu Babydream Jeżeli coś miałyście z moich łupów to koniecznie podzielcie się swoją opinią. Co Wam wpadło do kosmetyczki w tym miesiącu? :)
Szampon z Alterry z bambusem i papają- stał ostatni na półce wśród swoich braci, więc pomyślałam, że może coś w tym musi być.
Szampon z Babydream- szczerze go uwielbiam. Tak- plącze włosy, jednak oczyszczenie i zapach mi to wynagradza. Chyba już moja 3 butelka.
Nowość od Luksji- kremowe mleczko pod prysznic z olejem z pestek i winogron. Jestem strasznie go ciekawa!
Zmywacz do paznokci z Isany- ostatnio mój ulubieniec w tej dziedzinie.
Płatki kosmetyczne z Cleanic- wreszcie zdecydowałam się na duże płatki. Jestem ciekawa jak się sprawdzą.
Kremy od Cetaphil- dostałam je z wymianki, póki co używam tylko jednego z nich, ale nie chcę jeszcze nic mówić na ten temat.
Krem do rąk z Nivei- pierwsze testy już za sobą i obawiam się, że już do niego nie powrócę.
Seche Restore- póki co uratował mi top coat i 3 lakiery. Nie żałuje zakupu.
GR Jolly Jewels 115- kupiony w ostatni dzień maja, wesołek :)
GR Rich Color 16- kupiony w tym samym dniu co poprzednik, uwielbiam go ! Niedługo pojawi się w poście.
Lovely nr 397- prezent od "teściowej". Przygaszona limonka.
Lovely nr 427- również prezent od "teściowej". Soczysty, jasny niebieski :)
Seche Vite- dlaczego tak późno go kupiłam? Lakier pięknie się po nim błyszczy.
Catrice, The Pinky and the Brain- zdobycz z koszyczka z Natury.
Miss Sporty nr 455- soczysta limonka, coś mnie wzięło na ten kolor.
Miss Sporty nr 510-metaliczny granat, długo polowałam na mniej więcej taki kolor :)
Catrice, C'mon chameleon- zawsze wyprzedany, wreszcie trafił w moje łapki !