Hej wszystkim :) W czerwcu kupiłam mało rzeczy. Część pochodzi z wymianki, a część dostałam. Cała reszta była mi niezbędna (prawie). Co wy kupiłyście w tym miesiącu? :)
PRZYPADKOWO TEN POST POJAWIŁ SIĘ NA CHWILĘ 2 DNI TEMU-WYBACZCIE POMYŁKĘ.
Szampon i odżywka od Schwarzkopf- od paru dobrych lat nie miałam nic z tej firmy, więc pokładam w niej wszelakie nadzieje na poprawę stanu moich włosów.
Balea, szampon do włosów brązowych- mam go z wymianki.
Balea, serum do włosów- również z wymianki. Jeszcze nie używałam tych produktów.
Serum z Eveline- bardzo podoba mi się jego zapach, intensywne testowanie trwa.
Avon balsam- trafił do mnie przypadkowo, zostawiam go na wakacyjny wyjazd.
Krem do rąk z Lirene- póki co jestem jak najbardziej zadowolona.
Mgiełka od Avonu- pachnie bardzo ładnie i była tania, żal było nie kupić.
Perfecta SPA- moje stopy przeżywają teraz tragiczny okres..
Próbka olejku z NUXE- Pani w aptece była bardzo hojna.
Perfecta peeling drobnoziarnisty- jeszcze nieużywany.
Biosilk- kupiony w Biedronce za grosze.
Peeling z Farmony- póki co jest to jeden z najgorszych kosmetyków jakich miałam.
Prezent od mojego M. lakier, który chciałam od dawna- Polka.com